Kanał

Wpisany w kategorii Wyprawy dnia 07/05/2012 przez krycek

Długi weekend – podbudowani zeszłotygodniowym wypadem, znowu ruszamy na kanał. Pogoda podobna, mamy mieszankę wiatru, deszczu i niskich temperatur. Rybki współpracują nieco lepiej niż w zeszłym tygodniu – przynajmniej pod względem ilości nie jakości. Dużo brań ‘nie do zacięcia’ – maluchy gryzą po ogonkach. Pod wieczór przywala konkretna burza i postanawiamy się zmywać. Tylko miś nie przejmował się pogodą ;)

LokacjaDatakrycek
SzczupakOkońSandacz
Kanał07/05/2012002

Kanał

Wpisany w kategorii Wyprawy dnia 28/04/2012 przez krycek

Prognoza pogody była słaba, lekko ujmując. Chęć pójścia na ryby jednak silniejsza – do tego w połączeniu z testowaniem nowej wędki :) Po miesiącach bez deszczu i ogłoszeniu suszy w UK kwiecień okazał się ‘najmokrzejszy’ odkąd zaczęli to notować, czyli od przeszło 100 lat. Wiało, padało do tego 5-7 stopni i tak cały dzień. Gdyby jeszcze ryby współpracowały dało by się to przełknąć – ale nie chciały. Po za dwoma małymi, które skusiły się na moją nową wędkę była cisza. Wybrałem się z tym razem z Pikeanglerem i Chefem. Cały dzień praktycznie nic się nie działo, pod wieczór dzień ratuje sandacz – również na moją nową lekką wędkę. Branie jest nie wyczuwalne na tym wietrze, na początku myślę, że to zaczep. Albo reklamówka – ryba nawet za bardzo nie walczy, szybko ląduje w podbieraku. Chyba się jeszcze nie wytarły bo ma niezły brzuszek.

LokacjaDatakrycek
SzczupakOkońSandacz
Kanał28/04/2012003

Rodbuilding – S842-2 MHX

Wpisany w kategorii Techniczne dnia 26/04/2012 przez krycek

Kolejna wędka ukończona. Tym razem ultralight – czyli moja broń na okonie. Postanowiłem zrobić split grip – czyli rękojeść dzieloną, a w miejsce  dzielenia wstawić wyplatankę. Kolejny blank ze stajni MHX tym razem o kodzie S842-2 i parametrach: długość 2.13m, linka 4-8lb, ciężar wyrzutu 2-9g.

Ukończona wędka:

 

Kilka fotek z warsztatu:

 

Klubowa

Wpisany w kategorii Wyprawy dnia 22/04/2012 przez krycek

W tym roku po raz kolejny wykupiłem członkostwo w klubie. Głównie ze względu na okoniowe łowiska, ale na tych w tej chwili jest zamknięty sezon. Pogoda nie rozpieszcza, ale postanowiłem zobaczyć co słychać u szczupaków z zaprzyjaźnionego bajorka. Okazało się na miejscu, że właściciel przebudowuje łowisko i podzielił jeziorko zostawiając jakąś 1/3 dla wędkarzy. 2/3 jest spuszczone a wszystkie ryby przeniesione – będzie tu w przyszłości jeziorko z nartami wodnymi zdaje się. Ogólnie z bajorka zrobił się stawek – nic dziwnego, że nikt tam nie jeździ, ja chyba też za często nie będę tu bywał. Miałem okazję podziwiać dwa piękne karpie pod samą powierzchnią – szkoda, że nie miałem chleba ;)

LokacjaDatakrycek
SzczupakOkońSandacz
Klubowa22/04/2012000

Ebro 2012

Wpisany w kategorii Wyprawy dnia 28/03/2012 przez krycek

Zaczyna się już z tego robić ‘nowa świecka tradycja’ – czyli już drugi rok jesteśmy na wspaniałej rzece Ebro.  Tym razem wybieramy samolot jako środek transportu. Jest nas w sumie szóstka a dni do łowienia siedem :) Skład to Guzu z Robsonem, Czarek z Hlehle i Hunter ze mną. Pogoda zapowiada się wyśmienicie. Odbieramy wszystkie rupiecie z lotniska – Guzu już czeka, małe zakupy w Barcelonie i ruszamy nad wodę :)

Poniżej kilka rybek wraz z filmikami. W przeciwieństwie do zeszłego roku, większość ryb złowiłem ‘z ręki’ a nie z trolingu. Co również znaczy używanie delikatniejszego sprzętu a wiec więcej funu :)  Pierwszy maluch sromotnie przywalił z opadu w sześci0 calowego lunatica:

Kolejna rybka przywaliła pod krzakiem w dużo większą gumę:

 

Hunter postanowił się zdrzemnąć – ja czesałem dalej. Opłacało się – ‘ustrzeliłem’ moją rybę wyjazdu:

Tego dnia worek się otworzył, kolejny sumek gości na pokładzie:

Po pięciu pięknych dniach jakie mamy w Hiszpanii, pogoda się załamuję. Zaczyna wiać, mocno się chmurzy. Jednego dnia nawet wali konkretnie piorunami, musimy się chować pod most, żeby to przeczekać. Zaraz po tej nawałnicy mam kilka brań w trolingu. Przechytrzam jednak tylko jednego, walczy dużo lepiej niż powinien, może burza go tak pobudziła:

To była moja ostatnia rybka wyjazdu. Hunter na koniec dołowił jeszcze dwie rybki. Jedna w ostatnią godzinę łowienia – jego nowy rekord. A drugą nieco wcześniej była okazja by potestować kamerkę pod wodą. Było to możliwe gdyż przejrzystość wody bardzo wzrosła. Udało nam się również wypłoszyć kilka sumów z pod krzaka – niesamowity widok.

I tak kończy się nasz wycieczka. Czarek łowi suma wyjazdu, Hlehle łowi pięknego sandacza, Robson również bije swój rekord suma. Świetne towarzystwo, okoliczności a i ryby nie rozczarowują. Niby to siedem dni łowienia, zleciało szybciej niż przypuszczaliśmy. Czas wracać do szarej rzeczywistości. Guzu jeszcze raz piękne dzięki za świetną organizację – polecamy się za rok ;)

LokacjaDatakrycek
SzczupakOkońSandacz
Ebro28/03/2012002